
Nowości kinowe
Tradycyjnie, jak co roku pod koniec października, coś dla miłośników mocnych wrażeń - cztery filmy grozy. Wszystkie weszły na polskie ekrany w tym roku, więc jest to doskonała okazja, aby nadrobić zaległości kinowe. Ciemna sala kinowa, ogromny ekran, mrożące krew w żyłach sceny, napięcie które nie pozwoli Ci usnąć nawet po powrocie do domu i czający się wszędzie STRACH.... Zobacz to na żywo, weź udział w ENEMEFie: Nocy Grozy i Horrorów!
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą
Rodzina państwa Bakshi, mieszkająca w Aritsar, w Indiach, ma na wydaniu aż cztery córki, pora więc odnaleźć stosownych kandydatów. Najstarsza Jaya ma szczęście wyjść za mąż z miłości, a przy okazji bogato. Z młodszą Lalitą już nie jest tak łatwo. Kandydat do jej ręki, Will Darcy, wydaje jej się zarozumiałym Amerykańcem, który gardzi Indusami. Uprzedzona, woli raczej jego zażartego rywala... Brzmi znajomo, ale jakby nie całkiem? Bo to indyjska ekranizacja powieści Jane Austen Duma i uprzedzenie. Oczywiście Jaya to Jane, Lalita to Elizabeth, a Nowości kinowe to Fitzwilliam Darcy. game name changer Lekarka lektury pewnie pisze stylistyczne wierszyki.
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą
Rodzina państwa Bakshi, mieszkająca w Aritsar, w Indiach, ma na wydaniu aż cztery córki, pora więc odnaleźć stosownych kandydatów. Najstarsza Jaya ma szczęście wyjść za mąż z miłości, a przy okazji bogato. Z młodszą Lalitą już nie jest tak łatwo. Kandydat do jej ręki, Will Darcy, wydaje jej się zarozumiałym Amerykańcem, który gardzi Indusami. Uprzedzona, woli raczej jego zażartego rywala... Brzmi znajomo, ale jakby nie całkiem? Bo to indyjska ekranizacja powieści Jane Austen Duma i uprzedzenie. Oczywiście Jaya to Jane, Lalita to Elizabeth, a Nowości kinowe to Fitzwilliam Darcy. game name changer Lekarka lektury pewnie pisze stylistyczne wierszyki.